Bez(y) – słodkości na piątkę

Kuchnia, nie jest moim królestwem , ale czasami gdy najdzie matkę (lub częściej którąś z dziewczyn) na kulinarne szaleństwo, to pomieszczenie to staje się naszym miejscem w domu. To tu tworzymy nasze cuda. Zwykle jest tak, że ja nadzoruję, a dziewczyny robią. Ostatnio zachciało im się jakiś słodkości, jednak z powodu braków w lodówce, musiały zrezygnować ze słodkości jakimi są ciasteczka owsiane. Drugą opcją były bezy. Takie malutkie, kakaowe, kruche słodkości 🙂

Hurra udało się, bo to co niezbędne było na szczęście w lodówce. A co potrzebowałyśmy aby przygotować takie słodkości:

– białka z 3 dużych jajek

– pół szklanki cukru pudru

– szczypta soli

– odrobina kakao

Dziewczyny ubiły białka na sztywno (białko z jaj plus szczypta soli), gdy piana była już sztywna systematycznie dosypywały cukru do białek i dalej ubijały. Na koniec dodały delikatnie odrobinę kakao (mała łyżeczka do herbaty). Tak powstałą masę przełożyłyśmy do rękawa cukierniczego i wyciskałyśmy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia malutkie beziki. I do nagrzanego piekarnika do 120-130 stopni. Czas pieczenia nam wyszedł ok 45 minut i jeszcze ok 15 minut w wyłączonym piekarniku. Piękne, smaczne i co najważniejsze wykonane samodzielnie. Słodkie słodkości.

 

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *